Uwielbiam werbalną stymulację mojego umysłu poprzez inteligentnych, ciekawych ludzi. Poruszyłeś temat samotności u takich osób i trafiłeś w sedno. Poznać równego sobie interlokutora i dać tym samym początek przyjaźni, to jak zdobyć najcenniejszy w życiu skarb. Wtedy nie tylko można prowadzić wielogodzinne burze mózgów, ale i wspólna cisza przy takim człowieku jest naprawdę komfortowa.
@marceliszpak43843 жыл бұрын
"Interlokutor"?? A czym to się różni od rozmówcy?? 😂
@twojastaraprowadzimegazorda3 жыл бұрын
@@marceliszpak4384 eee... Niczym?
@twojastaraprowadzimegazorda3 жыл бұрын
@@marceliszpak4384 pewna część tego fimu jest poświęcona komunikacji osób nadwydajnych z osobami o wiele mniej analizującymi swoje i cudze życie. Nie mieć równego sobie do rozmowy, ciągłe poczucie bycia niezrozumianym, to samotne życie, o czym wspomina właśnie autor tego filmu. I do tego się odniosłam. Nie rozumiem, co Cię w mojej wypowiedzi bawi?
@kilos46553 жыл бұрын
@@twojastaraprowadzimegazorda Nie ma czegoś jak nadwydajny umysł. To jest zwykły wymysl, jeżeli jesteś za intelektem, to warto weryfikować informacje, mieć te krytyczne myślenie.
@lewsky19693 жыл бұрын
@@kilos4655 Tak uważasz, ponieważ tego nie rozumiesz. Ciężko jest nawet zasnąć, kiedy w pecynie myśli gonią jak wściekłe.
@BeBA4403 жыл бұрын
Ja się wszystkim martwię, ktoś mi mówi, czym Ty się przyjmujesz, przecież nic się nie dzieje, a ja analizuję, wmawiam sobie, że jak coś jest nie tak, to moja wina, że każdy ma do mnie pretensje itp to jest straszne, źle mi się z tym żyje
@klara40883 жыл бұрын
Mam podobne, ostatnio odkryłam że jeżeli nikt mnie nie komplementuje Nawet jedno krótkie zdanie : dobrze robisz czy świetnie ci idzie. To ja uważam że coś robię nie tak. Że jestem najgorsza itp
@kilos46553 жыл бұрын
To nie nadwydajność to co podajesz.
@martynamaya19933 жыл бұрын
Mam identycznie, łączę się w bólu....
@kilos46553 жыл бұрын
@@klara4088 Może narcyzm wrażliwy? Czemu opierać swoje poczucie wartości na opinii innych?
@ignacyignasiewicz3873 жыл бұрын
@@klara4088 Ojej 😂
@hubertohb2273 жыл бұрын
Ja mam tak że ciągle analizuję i myślę o różnych prawdopodobnych możliwych wariantach przyszłych zdarzeń od najgorszych po najlepsze ale zazwyczaj skupiam się na najgorszych z powodu że dążę do perfekcji
@bruniaks3 жыл бұрын
Heh...skąd ja to znam... :/ Pozdrawiam
@bronisawz46243 жыл бұрын
Dokładnie, mam tak samo. Czasami myślę, że to w sumie dobra cecha, bo wydaje Ci się, że jesteś przygotowany na każdy obrót sprawy. Ale z drugiej strony (przynajmniej u mnie) rzeczywistość serwuje zazwyczaj najprostsze rozwiązania i wychodzi na to, że obmyślanie tych skomplikowanych, czasami wręcz nierealnych scenariuszy to była strata czasu. Inny przykład z tego podwórka - układanie w głowie jak ma przebiegać rozmowa telefoniczna przed wykonaniem połączenia. Generalnie nie ułatwia to życia ;)
@ewelinasotysik56373 жыл бұрын
Ja mam jak w tym kawale: Zajączek chciał pożyczyć patelnię od lisicy więc się do niej wybrał. Idzie sobie idzie i myśli: "ale ona jest taka wredna, nie pożyczy mi tej patelni, przecież to lisica!" I zawrócił. Przyszedł do domku, ale ta patelnia była mu po prostu niezbędna więc znowu pomyślał o lisicy. Idzie do niej znowu i myśli: "lisica licica, ruda jest a rude to takie wredne ze nie pożyczy, będzie kręcić i nie pożyczy!". Zawrócił. W domku znowu ta patelnia mu staneła przed oczami i ponownie sie wybrał do lisicy i całą drogę tak dumał o tym: "nie pożyczy! Na pewno nie pożyczy! A może tak? Nieee na pewno nie! A może jednak..." i tak w kolko. W koncu stanal przed domkiem lisicy, zapukał, lisica wyszła a zajączek wypalił: "Wiesz co? Wsadź sobie tę patelnię w d..." i poszedl. :(
@fafura133 жыл бұрын
@@bruniaks Promujcie Wolność jak ostatni odważni od Korwina ! Jedyni łączymy miliony jak nasi przodkowie w walce z SS ocjalistycznym ludobójstwem demokratycznie przeprowadzanym przez 90% naszych rodzin i otoczenia.
@Anna_eLeniwiec_Lemur3 жыл бұрын
Wiem o co chodzi. Każdego dnia, każdej godziny... Myślę. Co by było/będzie, gdy. A dążenie do perfekcji kojarzę z inną kwestią - tworzeniem. Malarstwo, rysunek, wiersz itd. Jeżeli mi się nie podoba - nieważne, co mówią inni jeżeli widzą - to wpadam w dół. Jak mogłam tak spiep*zyć? I czemu ktoś mi mówi/pisze, że to jest dobre? Dlaczego to robi? Rzadko coś, co stworzę uznaję za "skończone" i udane. Zawsze coś. Zawsze. To takie cholerstwo, że mózg biega po podłodze.
@patrycjafilipczak28643 жыл бұрын
Niepokojąco fascynujące :) w końcu ktoś określił jaka jestem i nie czuję się samotna. Teraz mogę spać spokojnie wiedząc że może spotkam kogoś takiego jak ja do rozmów. I to fakt. Myśli bardzo przytłaczają. Chciałabym mieć pilot i móc odpocząć jakiś czas od myślenia. To bardzo wyczerpuje
@cokrates75313 жыл бұрын
spotkasz, spotkasz, tylko mocno wątpliwe czy się z tego ucieszysz. jeden samotnik plus drugi samotnik, nie równa się parze. rozwiązaniem jest akceptacja i polubienie samotności. przemyśl to.
@userprofile3 жыл бұрын
@@cokrates7531 a taka samotność, ale ze wspólnymi wieczorami i wspólnym mieszkaniem? :) Jeżeli oboje by tego chcieli i sami siebie rozumieli... to może ma to sens
@thebasementdweller3413 жыл бұрын
@@userprofile O ile nie jestem w stanie się wypowiedzieć na temat tego jak mogłoby to wyglądać w przypadku relacji romantycznych pomiędzy takimi osobami to z mojego doświadczenia wynika że spotkanie takiej osoby prowadzi do wzajemnej stymulacji i w efekcie jeszcze pogarsza problem. Oczywiście to tylko doświadczenie jednego człowieka który w tamtym okresie raczej nie był zbyt dojrzały emocjonalnie, być może umiejętne zarządzanie taką relacją może wpłynąć jak najbardziej pozytywnie, jednak jest to rozwiązanie które może nie być wolne od pułapek. W moim osobistym odczuciu podejście @Cokrates okazało się bardziej lukratywne i korzystne dla zdrowia psychicznego.
@dangervisit3 жыл бұрын
@@userprofile co to za samotność jeżeli z kimś mieszkasz?
@userprofile3 жыл бұрын
@@dangervisit Normalna. To że z kimś mieszkasz nie znaczy wcale, że musisz dzielić z tą osobą swój czas na co dzień. Ba, to może wyglądać nawet fajnie i zdrowo przy założeniu, że obie strony cenią sobie niezależność, prywatność, spokój oraz ciszę. Natomiast wspólne chwile byłyby urozmaiceniem dającym możliwość zaspokojenia potrzeby kontaktu z drugim człowiekiem. Przecież jedna z głównych bolączek samotności to "no czasem w jakiś wieczór chciałoby się przy sobie kogoś mieć, ale to na tyle". A to, jak wszystko potoczy się dalej, to już od pary zależy :) Oczywiście, jeżeli ktoś z faktyczną, dosłowną samotnością nigdy nie ma żadnego problemu to może rzeczywiście lepiej jest wybrać właśnie ten wariant.
@maybebaby35283 жыл бұрын
Od dawna czułam, że coś ze mną nie tak. Za dużo czułam... i tych pozytywnych rzeczy i negatywnych. Do każdego umiem się dostosować emocjonalnie. A myśli zwłaszcza nocami zjadały mnie od środka. Aktualnie śpię po 5/6 h, czasami 13h z pobudkami co dwie godziny. Mam bardzo niestabilny sen. Wczoraj byłam u psychologa z pewnymi... dokumentami, które znalazłam na mój temat... i się dowiedziałam, że od dziecka mam ADHD, a tutaj jeszcze pojawił się odcineczek, który jeśli mam być szczera, czuję, że jest o mnie. Cudownie się ten rok zapowiada.... pozdrawiam wszystkich, którzy to czytają. Życzę świętego spokoju w życiu i zrozumienia od innych.
@przemkoopawski16163 жыл бұрын
Z tobą jest wszystko ok. pośnij trochę ( kzbin.info/www/bejne/Y5rLqIB3iNGMgNE )
@farfadea45413 жыл бұрын
Taka diagnostyka osobowości powinna być przeprowadzana w dzieciństwie. Ja mam 28 lat i dopiero niedawno zrozumiałam co jest ze mną "nie tak" czemu za dużo czuje, czemu myślę o śmierci codziennie, czemu raz jestem skrajnie śmiała a raz ciężko mi się odezwać, dlaczego wyczuwam zamiary/intencje ludzi do tego stopnia, że znajomi się pytają czy jestem czarownica, bo czytam w myślach. A ja nie wiedzialam "skąd" po prostu wiedziałam. (napewno jakąś grubsza analiza mikrodetali, które nie umknęły mojej uwadze) do tego natłok myśli, czasem czuje się jak komputer, który ma w przeglądarce z 200 włączonych kart i 50 łączy się ze sobą kolejne 20 to inne wątki ale też w jakiś sposób powiązane, 30 analiza zachowań innych ludzi i kolejne, których nie jestem w stanie zdefiniować, bo nie da się myśleć o 200rzeczach naraz ale mój mózg bardzo chce. Do tego zmęczenie wieczne, bo ciężko podjąć decyzję mając wieczną wojnę w głowie. Czasem ktoś pyta, o czym myślę to proszę, żeby wybrał kategorie, bo temat są od spraw ważnych (te pierwsze zakładki w przeglądarce 😅) do tematów "gówien". Ciężko się połapać w tym chaosie i moje życie byłoby szczęśliwsze jakbym kiedyś o tym wiedziała i wypracowała techniki wcześniej. Teraz dopiero raczkuje, wiem już, że muszę unikać wiadomość (chociaż podświadomie robię to od zawsze) złych informacji i przebodzcowania, wiecej czasu spędzać sama ze sobą i w otoczeniu natury. Inaczej czuje się przybita i rozwalona psychicznie bez chęci do czegokolwiek mogłabym leżeć i patrzeć w sufit. Pomaga robienie to-do list i ustawianie priorytetów najlepiej dnia poprzedniego. Wtedy wstaje i mój mózg już nie musi decydować co jest ważne, bo dostaje pomoc odemnie samej z przeszłości 😉. Dużo by pisać, ciężko bywa ale trzeba naprawdę na siebie uważać i dbać o siebie. Pozdrawiam wszystkich nadwydajnych myślowo 🙂
@michal.8883 жыл бұрын
Dzięki za ten odcinek, chyba coś o mnie, nie znoszę "small talk" i ostatnio dużo myśli egzystencjonalnych, ale tak to już jest że prawda ma swój ciężar. Pozdrawiam wszystkich. Chetnie pogadam z kimś kto chce czegoś więcej niż small talk 👋🙂
@hubertohb2273 жыл бұрын
Czasami jestem geniuszem w rozwiązywaniu danych problemów a czasami totalnym przeciwieństwem
@ironguardian26323 жыл бұрын
Właśnie tym jednym prostym zdaniem podsumowałeś całą moją egzystencję
@xAKONx1003 жыл бұрын
Jesteś tylko człowiekiem
@fafura133 жыл бұрын
@@xAKONx100 Promujcie Wolność jak ostatni odważni od Korwina ! Jedyni łączymy miliony jak nasi przodkowie w walce z SS ocjalistycznym ludobójstwem demokratycznie przeprowadzanym przez 90% naszych rodzin i otoczenia.
@Anna_eLeniwiec_Lemur3 жыл бұрын
Ja zaś napiszę tak: potrafię bardzo dobrze doradzić. Innym. W sobie samej wyjaśniam siebie, mam odpowiedzi, ale... Szewc bez butów chodzi.
@Anna_eLeniwiec_Lemur3 жыл бұрын
@@fafura13 Po pierwsze: rozmawiamy tu o czymś innym. Po drugie: nie spamuj.
@wiktoriapolak24073 жыл бұрын
Dzięki za film... dawno nie czułam się tak zrozumiana :)
@wszystker3 жыл бұрын
Od zawsze przejawiałem wszystkie wymienione cechy. Od siebie chcę dodać, że najgorzej mają osoby nadwydajne z dobrą pamięcią, jak ja. Setki jak nie tysiące razy dziennie analizuję ciągle wracające wspomnienia, które wywołują u mnie niezbyt pozytywne emocje.
@sopl93733 жыл бұрын
Dziękuję bardzo,taka wiedza jest po prostu bezcenna . Życzę wszystkiego dobrego.
@grzesieeeeeeeek3 жыл бұрын
ciekawy temat, takie cechy powinny być diagnozowane już w szkole, ja już dawno wpadłem na pomysł aby odejmować sobie z 20% emocji w niektórych sprawach, a te metode podpatrzyłem w jakimś filmie dawno temu ;)
@Anna_eLeniwiec_Lemur3 жыл бұрын
Co masz na myśli pisząc o odejmowaniu emocji? Mniejsze zaangażowanie emocjonalne? Da się to zrobić za pstryknięciem palca? Mi nigdy nie szło.
@martynakapczynska54253 жыл бұрын
Możesz napisać więcej o tym jak pracujesz nad tym zjawiskiem?
@karo22943 жыл бұрын
@@Anna_eLeniwiec_Lemur Może kwestia np. jak widzisz, że ktoś ciebie wykorzystuje (w pracy przykładowo), manipuluje lub cokolwiek co sprawia w tobie negatywne lub skrajne emocje i uczucia, albo się "uśmiechasz" i robisz swoje, albo mówisz to co chcą tacy ludzie usłyszeć/ kulturalną ripostę by mieć od nich spokój
@sawomirskowronski52273 жыл бұрын
Kiedyś od razu w gębę dawałem, jak ktoś mnie zdenerwował... teraz się 5razy spytam czy miał mnie zamiar obrazić.
@Anna_eLeniwiec_Lemur3 жыл бұрын
@@sawomirskowronski5227 Dawać po gębie każdy *głupi* (!) potrafi. Komunikować się z ludźmi, rozmawiać na poziomie - tu już trzeba o wiele więcej starań, mądrości, inteligencji. Mam nadzieję, że dawno temu skończyłeś z laniem po twarzy i dziękuję, że się przyznałeś iż tak robiłeś. A jeżeli Cię ktoś obrazi to... wracasz do starych zwyczajów czy rozpoczynasz dialog?
@wojciechsnoch3 жыл бұрын
Ja właśnie taką osobą jestem. Dokładnie. Duża ulgę mi dało przeczytanie o sobie w książce: "Jak myśleć inaczej" i "Jak mniej myśleć "
@baabeedoo13423 жыл бұрын
Kto też się zamyślił w trakcie oglądania i musiał wrócić znów do tego samego fragmentu? 😅✋✋
@edytormysli41073 жыл бұрын
Pierwszy raz chyba w całym życiu usłyszałam o sobie tyle prawdziwych rzeczy naraz i ani jednej błędnej. To mnie zastanawiało zawsze czy jestem taka skomplikowana ,niezdecydowana i przeciwstawna i czy to dobrze ,że odkładam w czasie trudne rzeczy czy jednak jest to jakoś sklasyfikowane. Teraz mi się rozjaśniło, dzięki!😄
@FreakasPL3 жыл бұрын
Jestem po przeczytaniu tych książek, naprawdę polecam. A Twój materiał jak zawsze super! Bardzo wiele nauczyłem się i rozwinąłem dzięki tym książkom i cieszę się, że dajesz nam świadomość po przez Twoje materiały! 😇
@adrianna14273 жыл бұрын
Podziwiam ilość wiedzy :) rozpracowuje mnie Pan na chłodno ;)
@kamilsthd3 жыл бұрын
Polecam książkę "Potęga teraźniejszości". Dzięki niej przestałem tak dużo myśleć. Uświadamia wiele rzeczy.
@jeanpablotwice60583 жыл бұрын
A ja polecam "przebudzenie" Anthonego de Mello. Nieźle ryje beret, ale to sama prawda. Można by zaryzykować tezę, iż wyzwala człowieka
@dzarod35502 жыл бұрын
Potęgi teraźniejszości jeszcze nie czytałem, mam zakupioną, sama okładka i tytuł zdradzają jej zawartość, przebrnąłem już przez wiele książek tego typu, szczególnie tych które zwracają uwagę na to jak ważne jest bycie tu i teraz. Najciekawszą chyba dla mnie pod względem praktycznym była "intuicja" więc to polecam od siebie dla osób którym "trajkot" w głowie nie daje spokoju, nie pozwala spać albo wręcz niszczy życie.
@DonPindol3 жыл бұрын
Irytują mnie osoby które nie posiadają świadomości tegoż faktu iż istnieją odmienne perspektywy mentalne niż ich własna. Jak zwykle niezwykle mądry materiał. Pozdrawiam.
@adamkmiecik27333 жыл бұрын
Czytałem 3 książki Pani Petitcollin i muszę przyznać, że pierwsza "jak mniej myśleć" zrobiła na mnie najgłębsze wrażenie z faktu zbieżoności z moim myśleniem/ tokiem rozumowania. Czytając ją czułem jakby ktoś siedział ze mną w mojej głowie... Polecam na zimowe wieczory 😉 PS. Dzięki za materiał 💪👍
@krzysztofslawinski22533 жыл бұрын
Czytałem dwa razy i dalej nie mogę wyjść z podziwu, że ktoś napisał książkę o mnie.
@Misza-jc9jy2 жыл бұрын
Polecam też "Zbyt inteligentni żeby żyć szczesliwie "
@秀明マリ3 жыл бұрын
Dziękuję za ten film 🌸
@bruniaks3 жыл бұрын
...ja również dziękuję !! (choć czuje się wręcz zdemaskowany:) Pozdrawiam
@aji53103 жыл бұрын
Przeraża mnie myśl, że większość ludzi nie zastanawia się nad tak fundamentalnymi zagadnieniami. Przebywanie z ludźmi, którzy jedyne co mają do powiedzenia to jak im minął dzień w pracy lub jak to im kot urósł, przyprawia mnie o zawroty głowy. Niestety żeby z kimkolwiek mi się dobrze rozmawiało, druga strona musi zaoferować coś od siebie. Nie mogą to być puste słowa, które w small talku absolutnie dla mnie takie są. Odnosząc się również do starań zrozumienia ludzi smalltalkowych (tak szybciej), myślę, że to nie może być jednostronne. Oczekiwanie, że osoba nadwydajna mentalnie będzie chciała od tak mówić o niczym (z ich punktu widzenia), zdaje się być bezzasadne. Brak wspólnych tematów najpewniej zniechęci. Nie można również dziwić się, w takim wypadku, że osoby nadwydajnie mentalnie będą miały dookoła siebie tłum ludzi, którzy będą ich rozumieć. Moim zdaniem zdecydowanie lepiej mieć jednego lub kilku na podobnym poziomie, co stworzy pewny klimat zrozumienia i zaufania.
@urszulajadwiszczak99113 жыл бұрын
Dziękuję za ten odcinek. Pozdrawiam.
@sweetmag73 жыл бұрын
Ja jestem nadwydajna mentalnie i WWO...niektórzy za mną nie nadążają😉...posiadam książkę"Jak mniej myśleć" i staram się wdrażać porady w niej zawarte.Pozdrawiam serdecznie.💚💚💚🍀🍀🍀🤗🤗🤗
@burgmin3 жыл бұрын
Dziękuję za ten odcinek.
@barbaraszymanska708011 ай бұрын
Idealny wyklad .😄 Tak, sprawy urzedowe sa cholernie nudne, nie widze w tym nic ciekawego. Spotkania w pracy, tez zbedne, wstarczy ktorki komunikat. A gadanie by gadac, co gorsza sluchanie kogos, jest meczaca i nudna. Chyba spelniam wszystkie punkty, z nudnych inf.preferuje krotkie inf. Lubie ta swoja umiejetnosc, glebokiego myslenia .😊
@saraizumi61933 жыл бұрын
Pozdrawiam jako osoba wysoko wrażliwa i nadwydajna mentalnie. Czytałam książkę Christen Petitcollin Jak mniej myśleć i Jak nie dać sobą manipulować,polecam przeczytać.Jak lepiej myśleć i tą najnowszą mam w planach. Dziekuję za ten materiał!
@KowalCeglarz2 жыл бұрын
No wreszcie znalazłem film który mówi o mojej przypadłości. Patrząc po komentarzach to nawet nie wiedziałem że jest tylu ludzi z problemami i przemyśleniami jak ja, dzięki!
@AflaTango3 жыл бұрын
Cholera, to o mnie. Dużo mi to da. Dziękuję!
@kitty.cats.3 жыл бұрын
Ooo to cała ja. Jeszcze jest masa innych 'problemów' oczywiście, ale ten filmik potwierdził moje przepuszczenia o byciu nadwydajną mentalnie.
@basteqss88593 жыл бұрын
Bardzo ważny materiał! dziękuję serdecznie! ;)
@andriuhol95263 жыл бұрын
Dobrze, że odkryłem ten filmik. Może teraz zrozumiem swój umysł i sam siebie.
@kungfumantis972 жыл бұрын
Ciekawy materiał o mojej osobowości. Dziękuję!
@ninja-catapult3 жыл бұрын
Mi się kiedyś zdarzała taka patologiczna sytuacja: aby rozwiązać konkretne i ważne problemy, trzeba wpierw załatwić te błache i banalne. No ale przecież nie będę zajmował się pierdołami, bo tyle ważnych rzeczy do zrobienia... no i dochodzi się do poczucia zakleszczenia i założonych kajdanek na rękach. Generalnie problemy kolejkowania.
@mati_56793 жыл бұрын
Ja jebie jakbym zobaczył definicje siebie. Jak sobie z tym poradziłeś?
@jeanpablotwice60583 жыл бұрын
@@mati_5679 Ja Ci powiem jak sobie z tym poradzić. Wziąć dupę do roboty, w dużym skrócie. Najlepiej zrobić sobie plan działania, rozrysować wszystko - ile mamy czasu, jak duży jest materiał do zrobienia itp. Jak sobie to rozrysujemy - to już widać, czy możemy najpierw zrobić pierdoły, czy też nie starczy na nie czasu. Poza tym mając plan - mózg przestaje panikować. Przełącza się na tryb "działania". I jest git. No tylko planu należy się trzymać, a nie jak co po niektórzy. Takie zakleszczenie mają ludzie, którzy nie potrafią ruszyć dupy. Wiem, bo też taki byłem.
@zelech772 жыл бұрын
O, to cała ja 🙂. Znalazłam na to sposób : włączam jakąś spokojną muzykę, słuchawki do uszu i odcinam mózg od tego analizowania czy to jest bardzo ważne do zrobienia czy mniej ważne. U mnie doszło już do tego że mam tyle spraw do zrobienia i nie mogę się zdecydować którą najpierw, a w końcu nie robię żadnej.
@ninja-catapult2 жыл бұрын
@@mati_5679 Odkopuję:) Tak jak wyżej napisał i parę zasad ode mnie: - drobne sprawy załatwiam od razu - wyznaczam sobie czas albo ilość akcji (np. 3 akcje), które przeznaczam w tygodniu na załatwianie nierozwijających, ale koniecznych spraw jak załatwienie czegoś w urzędzie, pójście do lekarza czy złożenie meble - co kto uważa. - Wyznaczam sobie na to tyle czasu, żeby się nie nawarstwiało w dłuższym okresie. Tymczasowo sprawy mogą się napiętrzać, ale żeby długofalowo liczba ta się redukowała. Jak widzę, że nie wyrabiam, to dorzucam sobie więcej czasu. Działa to jak bufor - dzięki temu nie przytykam się. - ważne, żeby pojedyńcza akcja maksymalnie popychała temat do przodu, aczkolwiek nie musi od razu go rozwiązywać. Żeby nie było na odpierdol - coś tam niby zrobiłem, ale dalej jestem w tym samym miejscu; to byłoby oszukiwanie samego siebie) - na początku robisz wszystko na siłę, ale potem wchodzi to w nawyk i zostaje wqurw, jak czegoś się nie zrobi.
@profixtv24962 жыл бұрын
Świetny materiał, bardzo dużo w tym wszystkim prawdy, myślę, że mogę o sobie powiedzieć jako o człowieku nadwydajnym mentalnie. Oglądam już twoje filmiki od jakiegoś czasu i uważam, że już najwyższy czas zostawić subskrybcję. Życzę powodzenia na yt i czekam na więcej takich materiałów :)
@bartoszmolski86882 жыл бұрын
Dziękuję. 🙏😇
@barbaraszymanska708011 ай бұрын
Idealny wyklad .😄 Tak, sprawy urzedowe sa cholernie nudne, nie widze w tym nic ciekawego. Spotkania w pracy, tez zbedne, wstarczy krotki komunikat. A gadanie by gadac, co gorsza sluchanie kogos, jest meczaca i nudna, irytujaca. Chyba spelniam wszystkie punkty, z nudnych inf.preferuje krotkie inf. Lubie ta swoja umiejetnosc, glebokiego myslenia .😊
@miksol3203 жыл бұрын
Jednym z problemów jest to że bardzo łatwo się zgubić jako taka osoba. Przez to że się spędza czas z innymi osobami ona dostosowuje się do tej osoby, a gdy już jest tego za dużo tracą osobę którą byli kiedyś. Ja jestem taką osobą i zauważyłem że moja osobowość podzieliła się na jakieś części które często się kłócą między sobą a czasami jest tak że po prostu znikają nagle i mam pustkę w głowie. Coś podobnego do białego nieskończonego pokoju, gdzie nawet się nie da myśleć, a czasami czarny gdzie odczuwam strach przed przyszłością przed decyzjami i tym że zostanę sam pomimo otaczającego mnie świata. I tak analizuję wszystko każdą decyzję której nie popełniłem i te które podjełem.
@mariodario90333 жыл бұрын
100% ja. Dzięki za poplecenie książki, muszę przeczytać.
@altair911003 жыл бұрын
jeszcze kiedyś byłem w stanie "nie myśleć", dzisiaj mam wrazenie, że jak zasypiam, to myślę, jak śpię to nawet myślę, jak wstaję rano to myślę, jak jem śniadanie to myślę, w pracy myślę o pracy i o wszystkich rzeczach poza pracą, poza pracą myślę nadal o pracy i o innych rzeczach poza pracą. czuje się tym wyczerpany
@kilos46553 жыл бұрын
Skoro kiedyś tak nie miałeś, to nie jest nadaktywność.
@bombelbombel74163 жыл бұрын
Zamów sobie olejek CBD,pomaga na te pieprzoną gonitwę myśli Naprawdę,,.
@andrea85032 жыл бұрын
To o mnie ;)) Dobrze że nie muszę pracować z ludźmi i gadać o niczym ;))
@januszdurolek75943 жыл бұрын
Różni ludzie , różne odczucia. Pozytywne myślenie jest bardzo dobre . Czasem dobrze jest się wyspać. Ciekawy odcinek.
@SpicySpiritual3 жыл бұрын
Dodatkowo u mnie jest np coś takiego jak nadzwyczajna intuicja, w wieluuuuu aspektach, ale dajmy na to nawet taki prosty jak strzelanie z łuku chociażby. Normalnie się musi człowiek zastanawiać i myśleć jak wycelować etc. Ale ja po prostu widzę cel i już wiem wszystko co, jak i kiedy zrobić, żeby trafić, w niesamowicie krótkim czasie dokonuję ogromu obliczeń i scenariuszy, dla każdej możliwości i każdą możliwą ścieżkę zdarzeń i uwzględniam parametry i co tam sobie wymyślisz. Dzieje się to tak szybko, że jedno spojrzenie na cel i już wszystko jest "wyliczone, wymierzone, przewidziane", nawet nie muszę celować czy skupiać się na celu, żeby w niego trafić, strzelam "bez zastanowienia" i już, tak samo nie mam problemu z przewidywaniem trajektorii lotu strzały, po prostu za wczasu widzę jak ona trafia w cel, jak leci, uczucie nie do opisania, po prostu wiesz, niestety przez to są problemy z otoczeniem który uwarza mnie za debila, który wymyśla sobie niestworzone bajeczki, ale rzucanie chusteczkami do kibla, rzucanie czymkolwiek w coś lub gdzieś czy strzelanie z kilkudziesięciu metrów z samej szczerbinki w stojący długopis kilka mm średnicy to dla mnie dosłownie nic. Wiem, robię z automatu, przewiduję zdarzenia i analizuję z prędkością neuronów. i To jest niesamowite. Można by pisać i gadać bo przykładów nie ma końca
@dareklapies15623 жыл бұрын
Coś wspaniałego że ktoś tonazwał jak należy. Tylko zacieśnianie relacji wewnatrbranzowych na spotkaniach po pracy daje wspaniały efekt. Zaufanie i poleganie jak na bracie siostrze
@atributes16293 жыл бұрын
Dziękuję Ci za ten materiał! Mam często tak, że z własnych problemów przechodzę do tych natury egzystencjalnej, moje problemy są mniej ważne. Często niejako potrafię przedstawić potencjalne myśli swojego rozmówcy. Wg diagnostów jestem osobą z ZA. Popadam w melancholię. Zdarza mi się myśleć na kilku frontach zarówno w kwestiach własnej pracy, wyprzedzam pewne kwestie na długo przed terminem. Próbuję zrozumieć ludzi. Będąc nieskromnym, zdarza mi się bardzo często wykazywać empatią, czasem nadmierną. Potrafię przytłoczyć sobą ludzi i widzę to po sobie, że niektórych potrafię sobą albo zniesmaczyć, albo wręcz "osaczyć". Raczej w większości przypadków zastanawiam się nad samopoczuciem innych osób, i przez to obarczam się ciągłym poczuciem winy, nawet gdy pewna kwestia uległa przedawnieniu, ja dalej mam tendencję do jej wertowania w głowie. Ciągle czuję elementy świata, zwracam uwagę na to że odbieram pewne kwestie aż nadto, czy to uszami, czy to oczami, czy swoją mentalnością. Zgadzam się, człowiek taki płaci za to pobytem w stanie przynajmniej przygaszonej depresji, występują pewne elementy agorafobii. Nawet myślenie o tym jak odbierane są elementy w tym typie "zamkniętego koła". Mam tendencje do łączenia się nawet z przeszłymi wydarzeniami przekraczającymi mój próg egzystencjalny. Mam silną tendencję do nadmiernej ekspresji emocjonalnej. Zastanawiam się ile elementów w ujęciu potocznym byłoby uznane za przejaw choroby psychicznej... Ciągle myślę o ludziach, obecnie przez pryzmat źródła, które ich definiuje. Mam dylematy bardzo zdaje się oczywiste, np. tego, że dajemy ciągle wspomnianemu "Ogółowi" znaczenie jakiegoś nietypowego filaru, podczas gdy składa się on z jednostek, mniej lub bardziej zaangażowanych. Potrafię wertować swoje przyszłe projekty tak jakby zostały już wykonane. Zastanawiam się nad rozbudowaną wersją przyczynowo-skutkową różnych wydarzeń w najbliższym moim kręgu, nad tym czy warto np. przerwać drugiej osobie w chwili zwierzeń. Trochę czuję, że jestem wykapanym swoim dziadkiem, ciągle bym chronił, ciągle przewiduję czarniejszy scenariusz, żeby nie rozczarować się, jak na ironię poprzedzoną wieloma doświadczeniami, podobnymi do tych wspomnianych poniżej. Ostatnio też myślę kategoriami wyrównanych zasobów i statusu równowagi swoich sił po obu stronach barykady wewnętrznej w myśl zbliżoną do zasady "Nic w przyrodzie nie ginie" "Wszystko dąży do równowagi", w innych przypadkach do "destrukcyjnego minimalizmu energetycznego". Dużo tutaj mógłbym napisać... Dziękuję😄!!!
@goodrob14413 жыл бұрын
Polecam szachy. Nic tak nie uspokaja umysłu, no może za wyjątkiem grabienia. (Liści)
@atributes16293 жыл бұрын
@@goodrob1441 Widziałem dużo gier, oprócz szachów, często autorskich. Nie za bardzo wiem kiedy jest czas grać, bo ciągle jesteśmy w pogoni, i jeżeli nie gonimy się sami, to nas gonią do pracy, czasem do tej pogoni za kapitalistycznym, materialnym szczęściem. Trochę ironii w naszym życiu... Mogę wymienić kilka gier. Młynek (wiele wersji), Fanorona, Warcaby (wiele wersji), Szachy (wiele wersji) , Shogi, nie grałem: Mahjong, Backgammon wiele innych autorskie gry: Hive (Colony), Khet/Laser Chess, Tatsu, Orlog. Sam poświęcałem też uwagę tym grom, Z ostatnich 3 są w wersji cyfrowej na Steamie, ostatnia pochodzi z gry komputerowej z 2020, ma też swoją siostrę w internecie.
@goodrob14413 жыл бұрын
@@atributes1629 Im prościej tym lepiej. Ważne żeby było codziennie.Rytualnie. Kilka minut. Umysł potrzebuje się czegoś trzymać. Żonglerka jest świetna. Co tam komu w duszy gra. Co kto widzi w swoich snach.
@atributes16293 жыл бұрын
@@goodrob1441 Ostatnio nie za bardzo jest czas i czasem brakuje chęci, ale zajmuję się w wolnych chwilach konstruktorskim modelingiem ;-)
@wiktoriacameron73093 жыл бұрын
ciekawa sprawa sluchac o sobie przez caly odcinek, porozmawiam o tym z moim psychologiem, zobaczymy co powie
@qrdebele6323 жыл бұрын
W końcu ktoś zrobił film o mnie. Dzięki.
@bestrpgprzygodyzbesta10652 жыл бұрын
Bardzo często zadaje sobie pytania typu po co to wogóle i mam czasami jak ja to lubię nazywać ,,ból istnienia" nie ma ucieczki z tego świata po za śmiercią.
@nieumarymodyhustler64053 жыл бұрын
Przez jakieś półtorej roku miałem problem z nadwydajnością mentalną. Przydarzyło mi się to gdy odstawiłem narkotyki po wielu latach ich spożywania. Było mi naprawdę ciężko. Każda sytuacja która mnie spotykała siedziała mi godzinami w głowie. Zwykłe rozmowy o przyziemnych sprawach rozmyślałem jakby miały np jakieś drugie dno, przez co zacząłem unikać ludzi. Miałem w tym czasie dużo przemyśleń o tym że jesteśmy w matrixie, aż w końcu zacząłem w to wierzyć. Wtedy pojawił się lęk społeczny i agorafobia. Nie byłem w stanie wyjść z domu bo od razu miałem głowę pełną i częste ataki paniki. Doszło do tego że nawet bałem się wyjść na własny balkon i zaprzestałem palić papierosy. 3 miesiące przeleżałem w łóżku oglądając kreskówki czy seriale bo tylko na tym mogłem się skupić. Czytanie książek odpadało bo cały czas rozpraszały mnie myśli. Gdy dochodziło do interakcji z ludźmi często się pociłem i trząsłem. Dziś jest już dobrze choć czasem miewam jeszcze zawirowania w głowie że tak to ujmę. A jak sobie z tym poradziłem? Pomógł mi kult jednostki. Pamiętam że powiedziałem sobie że przecież moje myśli nie są moją osobą i tu taka rada wasza osoba nie jest waszymi myślami. Każdej osobie która zmaga się z tym problemem nadwydajności mentalnej polecam książkę ,,Potęga Teraźniejszości" autor nazywa się Eckhart Tolle. Życzę wam wszystkim powodzenia i uporania się z tym.
@Antubis7 Жыл бұрын
To ze żyjemy w matixie to akurat prawda.
@Plutos_Child693 жыл бұрын
Ciągłe analizowanie to ja odkąd pamiętam. Najlepiej uspokaja mnie książka i pływanie.
@wiewioraa82 жыл бұрын
Mi się wszystko zgadza oprócz punktu o rozwiązywaniu problemów za wszelką cenę. Muszę to u siebie poobserwować, bo nie wydaje mi się, że tak mam.
@wolnyczowiek87053 жыл бұрын
Nie potrzebuje filmu żeby wiedzieć że za dużo myślę ale nie spodziewałem się że ten film aż tak dobrze mnie opiszę
@WhnPgsFl3 жыл бұрын
jeżeli po tych długich kontemplacjach dochodzisz do wniosku, że kapitalizm to najlepsza opcja, to jest to czas zmarnowany nooo i też ostatnia cecha, bardzo silna empatia, też do kosza ląduje
@wolnyczowiek87053 жыл бұрын
@@WhnPgsFl Kocham to jak ktoś wchodzi na tematy polityczne pod filmem który nie ma z tym nic wspólnego. Jednocześnie kocham to jak uznałeś, że skoro doszedłem do innych wniosków niż ty to moje przemyślenia to zmarnowany czas w ogóle nie biorąc pod uwagę, że miałem prawo dojść do takich wniosków na podstawie tych wszystkich przemyśleń, moich doświadczeń itp. bo każdy człowiek jest inny. Nie chce cie atakować, ale brzmisz jak stereotypowa Julka z Twittera wyznająca zasadę "każdy ma prawo do własnego zdania pod warunkiem, że nie jest ono inne od mojego". Mało to empatyczne. Po krótce moje przemyślenia: 1. Wolność jednostki jest najważniejsza. Każdy ma prawo żyć tak jak chce. 2. Prawdziwa wolność można osiągnąć tylko przez kapitalizm. Wynika to z wielu czynników, które średnio chce mi się opisywać, ale najważniejsze to że nie można okradać bogatych by dać biednym , bo kradzież jest zła bez względu na okoliczności, więc jest to nie moralne i socjalizm niszczy ludzi, marnuje ich potencjał i rozleniwia. 3. Ustroje socjalistyczne nie tylko są nie moralne, ale też nie działają. Inaczej dawno już nie byłoby biedy na świecie. A w większości przypadków nie tylko nie wyeliminowano ubóstwa w danym kraju, ale wręcz to ubóstwo się zwiększyło patrz ZSRR, maoistyczne chiny (nawiasem mówiąc odkąd Chiny przechodzą na kapitalizm ludziom żyje się dużo lepiej), Korea Północna 4. Sprawa empatii wydaje mi się najbardziej oczywista. Jeśli ktoś jest do czegoś zmuszany wbrew jego woli to znienawidzi tego. W socjalizmie, gdy bogaty musi płacić na biednych szybko wywoła to w nim gniew i nienawiść do nich, bo jest na ich rzecz przymusowo okradany, zwłaszcza gdy ujrzy, że nie przynosi to żadnych wymiernych efektów, a ich stan materialny się nie poprawia. Innymi słowy socjalizm zabija empatię. W kapitalizmie natomiast, gdy bogaty nie jest okradany z pieniędzy i zobaczy że ktoś żyje w biedzie i sobie nie radzi w życiu z pewnościa obudzi się w nim empatia i zechce mu dobrowolnie pomóc. Mimo wszystko jest w człowieku pewne wewnętrzne uczucie, które nakazuje mu czynić dobro, chociażby po to, by sam siebie mógł ocenić jako dobrego człowieka. W ten sposób obie strony na tym skorzystają: biedny doceni co dostał, bo dostał od fizycznego człowieka a nie systemu, dzięki wsparciu nie będzie dłużej biedny, zrozumie że gdzieś w życiu popełnił błędy i wyciągnie wnioski, a jego dzieci nigdy ich nie popełnią, a bogaty będzie miał poczucie spełniania moralnego. Tak tylko dodam, że na skutek moich przemyśleć wykształciłem w sobie pewną umiejętność rozumienia dlaczego ktoś może mieć inne zdanie niż ja, mimo że coś jest dla mnie oczywiste, więc nie będę się czepiał że ty myślisz inaczej. Jedynie uważam, że albo gdzieś popełniłeś błąd, albo jeszcze nie zdążyłeś wyciągnąć wystarczających wniosków. A może to ja się mylę, aczkolwiek myślę, że nie da się tego zweryfikować inaczej niż przez wprowadzenie ustroju libertariańskiego i weryfikację empiriczną. Im jestem straszy tym bardziej utrzymuje się w przekonaniu że to właściwa droga.
@WhnPgsFl3 жыл бұрын
@@wolnyczowiek8705 podatki to nie kradzież tylko umowa społeczna, w każdej chwili to ty możesz znaleź się na dnie, a co sekunde rodzi się dziecko które nie wybrało miejsca i rodziny w kórej się urodzi, umawiamy się że pomagamy tym nieszczęśnikom bo to mogłem być ja i w każdej chwili mogę być ja, takie podejście jest podstawą cywilizacji i podkreśle to, nawet jeżeli w życiu nie dostaniesz socjalu, to zawsze mogłeś być ty, wystarczyłoby abyś urodził się niezdolny do pracy, podatek to taka opłata za to, że miałeś szczęście, na rzecz tych którzy tego szczęścia nie mają ale jak mowa o wolności, wolność w kapitaliźmie jest tylko potencjalna, jeżeli nie masz kapitału, nie masz wolności twoich rodziców nie stać na szkołę dla ciebie? to albo masz zawężony wybór kariery, albo musisz już za dzieciaka pracować, albo bierzesz kredyt, żadna z tych opcji nie krzyczy wolność przychodzi kryzys finansowy? musisz brać jakąkolwiek prace, nie ważne jak straszne warunki i jak niska płaca, a nawet poza krysem, pracodawcy mają przewagę w negocjowaniu umów nad szarym człowiekiem, nie wiele tu wolności urodziłeś się na wsi z wykluczeniem komunikacyjnym? miłej pracy w polu! tutaj motyka i łopata to twoja wolność nie stać cie na ubezpieczenie zdrowotne? czuj się wolny żeby umierać w razie wypadku przykłady można mnożyć ale starczy powiedzieć, że całym motorem napędowym kapitalizmu jest PRZYMUS ekonomiczny, pracujesz albo giniesz, nie ważne na co chorujesz i w jakiej rodzinie i jakiej miejscowości się urodziłeś, o empati i moralności nawet się nie wypowiem, "jestem bardzo empatyczny i moralny, bo nie chce by komuś było smutno że musi płacić podatki. co? ktoś złamał nogę i prosi aby nie wzywać karetki bo go nie stać? weź się do pracy leniu! a ty młody co robisz? oh, jesteś na budowie bo twoi rodzice wysłali cię do pracy zamiast szkoły? cóż, ciężka praca się opłaca! jestem taki prawy i empatyczny..." + jest wiele chłopsko rozumowych haseł tu ale jedno przykuło moją uwagę szczególnie,: "bogaty jest okradany na rzecz biednych a ich stan materialny się nie poprawia", bzdura, spójrz na dane z krajów socjal-demokratycznych ( modelowych dla obecnej lewicy) tam powoli rośnie odsetek bogatych i klasy średniej a spada ubóstwo, i tak od wielu lat a do tego mają najlepsze wskaźniki mobilności socio-ekonomicznej, czyli najlepsze warunki na świecie do poprawiania swojego statusu materialnego, i mówisz mi, że socjale nie przynoszą efektów? mądre inwestowanie w ludzi przynosi znakomite rezultaty, socjal-demokracje dominują rankingi szczęścia, jakości życia i rozwoju społecznego
@Plutos_Child693 жыл бұрын
Samotność...nie potrafię znaleźć osoby wystarczająco inteligentnej, ale i mającej silny kręgosłup moralny co jest dla mnie niezwykle istotne. Znalazłam swojego ukochanego, ale marzę o przyjaciółce. Mam znajomych, ale większość poglądów nie poruszam bo by się wszyscy obrazili. 🙃
@bombelbombel74163 жыл бұрын
Czyli nie masz znajomych 😂 bo co to za znajomi z którymi boisz się gadać?
@madziak22203 жыл бұрын
Mam dokładnie tak jak odpisałeś. Najbardziej mnie denerwuje fakt, że czasem mnie to dobija. Jeżdżę konno od dwóch lat i cały czas słyszę od trenerki, że mam ,, blokady" Czyli za dużo analizuję. Często nie pozwala mi się to uczyć bo cały czas myślę o tym, że a jak spadnę, a czy na pewno dobrze wykonuję ćwiczenie, a może źle rozumiem pomoce i dlatego mi nie wychodzi no tragedia. Nie potrafię sobie odpuść i po prostu jechać bo wiem, że mogę że mam umiejętności ale no zawsze włącza mi się analiza systemu i koniec końców nie wychodzi mi nic. W codziennym życiu też nie jest lepiej, ale staram się z tym walczyć bo takie nadmiernie myślenie naprawdę potrafi zmęczyć. Pozdrawiam.
@jerry_c71063 жыл бұрын
Temat bezpośrednio mnie dotyka. Kiedyś napiszę komentarz ale teraz jestem zajęty rozmyślanie na sensem życia ;) A tak poważnie, to właśnie się zdiagnozowałem - jestem nadwydajny :) Pozdrawiam podobnie zakręconych :)))
@metalchemik3 жыл бұрын
Słabe. Bardzo słabe. Autorka książki ewidentnie nie rozumie problemu i próbuje robić rzeczy jakby chciała leczyć introwertyka zmieniając go w ekstrawertyka. Załóżmy, że jestem nadwydajny i jestem w towarzystwie normalnie wydajnych. Mamy wtedy: Ad 2). Rozumiem, że inni ludzie mogą nie być zainteresowani "ciężkimi tematami" - tak samo ja nie jestem zainteresowany np. piłką nożną. Mam prawo do prowadzenia rozmów na takie a nie inne tematy, jak i każdy inny. I jak każdy inny mam prawo nie prowadzić rozmów, jeśli temat mnie nie interesuje. Jeśli moje otoczenie mnie z tego powodu dyskryminuje (bo uważa, że sport jest 'normalny', a filozofia nie), to problemem jest arogancja i pycha tego otoczenia, a nie moje procesy myślowe. Ad 3). Wiadomo, że smalltalk nie służy wymianie informacji ani rozwiązywaniu problemów. Służy tworzeniu i zacieśnianiu więzi społecznych. Ludzie zacieśniają więzi gadając do siebie. Tyle, że jeśli smalltalk jest dla mnie męczący, nużący i ogólnie nieprzyjemny, to taki jest i taki będzie. Nie posłuży mi do zacieśniania więzi, bo mnie zmęczy, zanim cokolwiek zawiążę. Ja zacieśniam więzi za pomocą rozmów "głębokich" i "ważnych", jak je można roboczo nazwać, za pomocą rozmów o sprawach ważnych i ciekawych, jakie by one nie były. Albo spotkamy się gdzieś w pół drogi obopólnie wyposażeni w chęć wzajemnego zrozumienia i porozumienia, albo nic z tego nie będzie. Ad 4). Pozostawienie problemu nierozwiązanego to też koszt - koszt mentalny. Problem istnieje, zajmuje miejsce w pamięci, co jakiś czas się przypomina, budzi niepokój... A nierzadko odłożony problem rośnie z czasem i staje się coraz większy i coraz trudniejszy do rozwiązania. Zaś rozwiązanie problemu, choćby kosztowne, niweluje nie tylko sam problem, ale cały niepokój związany z jego istnieniem. Dla niektórych taki spokój wewnętrzny jest ważny na tyle, że nie zechcą tolerować opieszałości w niwelowaniu zmartwień - bo to dla nich za duży koszt! To też jest wybór i prawo każdego człowieka, takie rozwiązywanie problemu "za wszelką cenę". Ad 5). Człowiek się nudzi, gdy musi wykonywać zadanie zbyt łatwe, żmudne, albo bezsensowne - i nie może tego zadania porzucić. Co oznacza, że to społeczeństwo jest źle skonstruowane, skoro zarzuca ludzi o wyjątkowo sprawnym umyśle zadaniami poniżej ich możliwości. Ciekawe, że taka nuda to powszechne zjawisko w życiu ludzi wysoko inteligentnych, wysoko wrażliwych oraz ADHD. Ad 6). Hiperempatia nie byłaby problemem, gdyby można było w ciągu dnia regularnie się izolować, żeby odzyskać równowagę. Ba! Hiperempatia to prawdziwy dar! Dzięki niej można dużo łatwiej dogadywać się z ludźmi - jeśli ograniczamy się do niewielkich grup. Zarazem to dar trudny, bo ludzkie kłębowisko jest przytłaczające i bez niej, a z nią to prawdziwy koszmar wysysający życie. Podsumowując: problem jest ten sam co w przypadku introwertyków - świat jest skonstruowany tak, by faworyzować ludzi o pewnym typie uzwojeń mózgowych, a pozostałym wmawia się, że są 'inni', gorsi, upośledzeni, i że powinni coś z tym zrobić, leczyć się, dostosować. Tyle, że to tak nie zadziała. A jedyne co takie podejście spowoduje, to wzrost frustracji po stronie wrażliwszych i wzrost niechęci po stronie niewrażliwszych.
@Wolferstein3 жыл бұрын
Ciekawa Rozkmina. Brawo 👏
@cokrates75313 жыл бұрын
ad ad 6.) do 4 osób jest cacy, od 4 do nastu źle, a powyżej obojętnie. tłum, oczywiście nie wzburzony, jest emocjonalnie neutralny w odbiorze. coś jak biały szum. jak rozmowy na widowni teatralnej przed trzecim dzwonkiem. za to jak się trafi na rozentuzjazmowany tłum, zwłaszcza negatywnie, no to jest ciężko to znieś. wygląda jakby to miało jakiś związek z naszym ludzkim postrzeganiem ilości. a postrzegamy na trzy sposoby. pierwszy to subitacja, czyli natychmiastowa wiedza ile jest elementów, i sprawdza się max do 5. druga to szacunkowość, czyli określenie tak na oko, a trzecia to zliczanie, czyli mozolne liczenie od 1 do końca. pierwsze i ostatnie dają pewność, a szacunkowość tylko wartość przybliżoną.
@JarekDegorski3 жыл бұрын
Bo to jest lewackie podejscie do świata, w ten sposób odwróciła autorka wartości. To kolejne perzesuwanie "okna Owertona". Pozdrawiam.
@metalchemik3 жыл бұрын
@@cokrates7531 To bardzo ciekawe spostrzeżenia :) Choć ja osobiście czuję się przytłoczony tłumem zawsze, gdy otacza mnie co najmniej kilkanaście osób - także na ulicy w zwykłym obojętnym tłumie albo w średnio zapełnionym autobusie. Większe grupy dobrze znosiłem wyłącznie w trzech miejscach: w czytelni bibliotecznej, na lekcjach/wykładach i na koncertach, ale tylko wtedy gdy się dobrze bawię. Nie wiem z czego to wynika, ale nawet półgodzinny spacer zatłoczonym chodnikiem jest w stanie zmęczyć mnie na cały dzień.
@cokrates75313 жыл бұрын
@@metalchemik Wyobraź sobie swoje emocje, jako jedyną strunę w harfie. Idealnie jest jak za nią szarpie tylko jeden palec, wtedy jest pełna harmonia. Im tych palców więcej, tym trudniejsza jest do uzyskania. Aż przekracza granicę, po której ilość szarpiących nie ma znaczenia, bo każda wzbudzona nimi fala się i tak wygasza. Chyba, że jest się na stadionie i właśnie nasi strzelili gola, albo na Woodstocku, gdzie wykonawca staje się tym jedynym palcem szarpiącym za milion strun. No, to wtedy ocieramy się o ekstazę. Ale, że nie zawsze nasi strzelają gola, a i na co dzień na Woodstock zjeżdża milion fanów, więc samotność jest dla hiperempatka stanem może nie idealnym, ale najłatwiejszym do akceptacji.
@dominikam42263 жыл бұрын
Dzięki 😊 brzmi znajomo 🙃
@kessivondrmmeland64073 жыл бұрын
Yey!!! 👏 Jest kolejna część "leniwca"!!!
@sodapop38023 жыл бұрын
Ja myślę za dużo ale raczej rozpamiętuje ,wychowywałam się bez ojca i miałam bardzo niskie poczucie swojej wartości,w życiu dorosłym trafiłam na przemocowego partnera -alkocholika ,zaczynam terapię i widzę jak ważne jest swoje poczucie wartości ,nie interesuja mnie już związki romantyczne i spokój odnajduje w samotności
@Con4ter3 жыл бұрын
Powiedz , długą drogę przeszłaś z poczucia beznadziei do pewności siebie ? Dużo rozmów z psychologiem było potrzebnych aby w Twoim przypadku przyniosło to "egzystencjonalną ulgę" ?
@CzaXu3 жыл бұрын
@@Con4ter sądzac po wydźwięku jaki płynie z komentarza nie przeszła jej a jest w trakcie
@Sabciaszek3 жыл бұрын
Ten typ to ja 🙋Koleżanka mi już dawno temu coś takiego powiedziała, że ja za dużo i za głęboko bym chciała do wszystkiego podchodzić. W sumie, mnie to nie przeszkadza. Ale dziękuję za uwagi, które wskazują, że innym może być ciężko ze mną.
@XLORDPROPL2 жыл бұрын
To dlatego mam stwierdzony autyzm... ale nie mam objawów... to dlatego jestem mądry... to dlatego znam odpowiedź na wszystkie pytania... w większości... wszystko pasuje... ;D ale empatia... nie czuje jej do ludzi... bo... w sumie jeśli ktoś jest mądry to nie muszę mu tłumaczyć... a jeśli jest człowiekiem... to i tak nie zrozumie ;)
@bunialola76883 жыл бұрын
Program o mnie. Dziękuję.
@its_kowal3 жыл бұрын
Książkę "Jak mniej myśleć" przeczytałem dobry miesiąc temu i polecam ją każdemu, kto nie potrafi się odnaleźć we własnym sposobie myślenia,bądź widzi więcej negatywów niż pozytywów w swojej odmienności.
@Toczusiek2 жыл бұрын
Jak opowiedziałeś o alergii na small talk to poczułem ulgę że nie jestem z tym odosobniony :)
@Plutos_Child693 жыл бұрын
Dokładnie, nikt nie chce rozmawiać na trudne tematy, a wybór podkładu do cery czy inne bzdury na dłuższą metę mnie męczą w rezultacie nie mam z kim rozmawiać.
@PostPandemicMadonna2 жыл бұрын
Mam problem ze swoimi myślami, kłócimy się często. Nie potrafię odpuścić. Kolejna rzecz - problem z prokrastynacją. Oj tak. Mam prace niesamowicie niewymagającą, co mnie rozwściecza, znajomi się dziwią, a ja nie mogę wytrzymać tyle czasu bez konkretnego zajęcia. Świadomość, że płacą mi jedynie za mój czas jest dla mnie przytłaczająca. Tak samo przytłaczające są trzaski drzwi, śmiechy, zbyt głośne rozmowy, czy światło. Jestem swoim nawiększym wrogiem, ale i przyjacielem. Jakos się rozumiemy.
@nikcin32173 жыл бұрын
Miło że zrobiłeś o mnie odcinek nie trzeba było
@bboyluxer57343 жыл бұрын
Aż mi się łezka w oku zakręciła po tym filmiku. Czułem się jakby pan opowiadał o moim życiu codziennym. W moim przypadku nie odczuwam nudy, uwielbiam kosmos i wszystko co z nim związane więc godzinami mogę o tym myśleć. Jeśli chodzi o prokrastynację to tak, ale zauważyłem, że odnosi się tylko do szkoły, teraz studia a kilka lat temu szkoła średnia. W kontekście samej nauki, mnie szkoła nudziła. Nie byłem orłem, ale sposób przekazywania wiedzy był dla mnie dramatyczny.
@chajzerka68953 жыл бұрын
7:55 Chcecie mi powiedzieć, że nie muszę się przejmować każdą sprawą i się nią zajmować, żeby spokojnie żyć?! Niesamowite...
@marcelinamarcelina77993 жыл бұрын
myślałam że wszyscy tak mają 👀 A ja jestem po prostu nadwydajna!
@shggy58523 жыл бұрын
Rozdział drugi tego odcinka to jest normalnie rozdział o mnie, poniekąd to też źle bo jestem codziennie wyłączony bo tak bardzo zanurzam się we własnych myślach że nie zwracam uwagi na otoczenie
@joansca41213 жыл бұрын
witam i pozdrawiam
@jan.kowalski3 жыл бұрын
Może są i tacy co myślą za dużo, ale z pewnością są tacy, co gadają za dużo. 12 minut z czego esencję można zamknąć w 4. Brawo.
@krzysztofslawinski22533 жыл бұрын
Ten temat jest bardzo interesujący. Niestety dość późno uświadomiłem sobie, że to problem, bo uważam, że przynajmniej w moimi przypadku to problem. Przez te wszystkie analizy, rozważania, tworzenie scenariuszy, stanąłem w miejscu a w zasadzie nie do końca, ale na pewno nie pomaga to samorozwoju, w pracy zawodowej również. Cokolwiek za co się biorę musi być poprzedzone głęboką analizą za, przeciw, co by było gdyby, to nie ułatwia życia. Dzięki takim materiałom jak ten film i innymi, możemy przynajmniej odkrywać siebie, lepiej się poznawać i akceptować, dzięki.
@wilczyca88033 жыл бұрын
Poprostu dzisiejsze czasy zmuszają nas do nadmiernego myślenia, człowiek próbuje nadążyć psychicznie jak i fizycznie za coraz to bardziej postępującą rzeczywistością 21 wieku.....
@seoktaekook88363 жыл бұрын
idealny opis mnie, okropne jest dla mnie to myślenie, gdy opowiadam innym o moich myślach to nigdy nie mogą tego zrozumieć o ilu rzeczach na raz potrafię pomyśleć...
@MUZAIX3 жыл бұрын
Moim zdaniem nie każdy ma w sobie tyle chęci do zdobywania wiedzy, żeby chociażby obejrzeć ten film, ale uważam, że jeżeliby puścić ten film dla przykładowo dziesięciu tysięcy przypadkowo spotkanych osób gdzieś na ulicy, to każdy by się z nim utożsamił :D //edit// już prawie wychodziłem z domu i musiałem się wrócić do laptopa żeby zmienić wyraz "myślę" na "uważam" - perfekcjonizm bywa męczący, ale to jednak w słusznej sprawie ;-)
@cecilia81903 жыл бұрын
To totalnie ja Wszystko się zgadza. Ale to rzeczywiście nie jest łatwe. Prokrastynacja i brak motywacji do nużących zadań jest bardzo męcząca. Uczę się planowania i samodyscypliny, ale jest to trudne u mnie szczególnie przez tę nadwydajnosc. Czasem chce wszystko na raz przez co nie mogę skonczyc zadnej rzeczy.
@jozefczajkowski88983 жыл бұрын
Ostatnie zdanie 100% prawdy.
@Karolpeq9923 жыл бұрын
Sporo punktów do mnie pasuje, nie sądziłem wow
@winserlpm61973 жыл бұрын
Jestem już pełnoletni i meczy mnie robienie prostych czynności jak sprzątanie i myśle co zrobić aby to ktoś za mnie robił , nie chodzi o to ze jestem leniwy czy nie odpowiedzialny za swoje obowiązki , to jest straszne na przykład w szkole gram w gry w głowie myśle 2 rzeczywistościami na raz i to mnie satysfakcjonuje z jednej strony jestem na lekcy dajmy na to matmy a jednocześnie wyobrażam sobie że gram nauka na sile mnie meczy ale jestem piątkowym uczniem i jedynej zeczy coś się uczyłem to tabliczki mnożenia w podstawówce i nie wiem jak ja to robię ze wszystko z lekcji zapamiętuje 😳 . Myślę tez o hipotetycznym końcu i początku wszechświata , o tym co nami kieruje , jestem myślami gdzieś wysoko i kiedy jakaś osoba do mnie zaczyna mówić dyskutuje z nią do tego stopnia ze zaczyna się na mnie denerwować , mam tez czasami coś takiego że myślę od końca w sęsie od tego co będzie to teraz i to pozwala mi przemyśleć moje decyzje które spowodują rozwiązanie problemu . Miałem stwierdzoną dyzlekcje w podstawówce przez co miałem wydłużony czas na sprawdzianach i kartkowkach co z tego jak i tak oddawałem pierwszy sprawdzian , Jest aktualnie 00:26 a jutro wstaje na praktyki o 5 😕 i mysle dlaczego ja tego nie przestaje pisać , mam nadzieje że to da się jakoś zminimalizować (myślenie)
@Maciek-bj3yz3 жыл бұрын
Polecam te książki, naprawdę warto
@gosiama4803 жыл бұрын
Nic nowego z nich nie można się dowiedziec
@Maciek-bj3yz3 жыл бұрын
@@gosiama480 cóż po części masz racje, bo te książki są bardzo ogólne, dlatego są bardzo dobre do wprowadzenia nowych czytelników. Ja sam od nich zaczynałem dobre pare lat temu i nie żałuje. Język w nich jest prosty i zrozumiały przez każdego, pojęcia i znaczenia też są dobrze wytłumaczone, więc też wszystko jest przejrzyste. Pytanie tylko jakie książki ty czytałaś, lub czy twoja wiedza była też brana z internetu
@Piotr_eMMM3 жыл бұрын
@@Maciek-bj3yz z książkami w dzisiejszych czasach jest ten problem, że może napisać ją praktycznie każdy, mało tego, każdy może owe zapiski wydać, nawet jeśli jest to gniot, kasa zrobi swoje. Także głupot też można się naczytać, nie że książka to zaraz coś mądrego i odkrywczego, piszą je ludzie, tylko ludzie, tacy sami jak my, z krwi i kości. Z poradnikami jest tak, że w większości wałkowane jest praktycznie to samo, tylko innymi słowami i pod innym tytułem. Sam przeczytałem książki takich autorów jak Tolle, Hawkins, Eldredge, Osho, Miguel Ruiz, Kishimi&Koga, Bly, Bradshaw, Navarro, John Gray, Yalom, Cameron, Hanselman... i powiem Ci że nawet takie dzieło jak Rozmyślania Marka Aureliusza krążą wokół jednego, a może tamci autorzy wokół tego właśnie, czyli świadomego życia, teraźniejszości, panowania nad emocjami i ego bla bla bla...nic odkrywczego, bo czy uciec w pracę, by nie mieć za dużo wolnego czasu, czy w rodzinne obowiązki, sport, pasje, wolontariat, konsumpcjonizm, czy proste i ubogie życie zewnętrzne a bogate wewnetrznie to i tak wybór którego musimy dokonać sami i nikt tego za nas nie zrobi. A jakiego dokonamy wyboru i tak będziemy oceniani przez innych, kwestia tylko tego czy mamy to gdzieś, czy żyjemy wyłącznie dla siebie...długo by można pisać...rozterki ma każdy a czasem nawet wydaje mi się że prości ludzie mają prostsze życie, bo mniej główkują i rozmyślają, robią swoje wtapiając się w szarą masę...
@magorzataannadrazkowska24143 жыл бұрын
@@Piotr_eMMM Zgadzam się z Tobą! Doceniam za sięgnięcie po tych autorów. Może masz jedną książkę, która Ci się spodobała? Zdradzisz? :)
@Piotr_eMMM3 жыл бұрын
@@magorzataannadrazkowska2414 to nie jest tak, że mam ulubioną książkę, i pewnie nie tylko ja tak mam, bo raczej z wielu można coś ciekawego i mądrego wynieść. Na pewno Nowa Ziemia Eckhard Tolle i kwestia związana z ego i świadomym życiem, choć w to światowe przebudzenie to raczej nie wierzę, Kłamstwa którymi żyjemy Fredericksona ma też w sobie sporo wiedzy natury psychologicznej, opartej na przeżyciach ludzi, choć wielu narzeka na zbyt wszechwiedzące podejście autora, Człowiek w poszukiwaniu sensu też było dla mnie interesującą książką, z Hermanem Hesse'm mam trochę problem, bo tak do połowy jego dzieła, w końcu noblista, czyta mi się dobrze, później autor dla mnie odpływa i mam problem z treścią, odnoszę wrażenie jakby miał jakąś chorobę psychiczną. Lubię też Harari'ego, ale to literatura faktu, ogólnie cały czas mam niedosyt i zrobiłem sobie przerwę, bo zacząłem odnosić wrażenie, że zbyt dużo nadziei pokładam w książkach i kilka jak Efekt wioski czy Życie piękna katastrofa czekają na swój moment. Dzięki za pytanie i zainteresowanie, a może Ty masz jakieś ciekawe tytuły, które przypadły Ci do gustu? Pozdrawiam!
@adambenek3 жыл бұрын
moge polecic tez ksiązke Ellen Hendriksen " Jak przestać się bac"
@abiogaz2 жыл бұрын
Dzień dobry.
@agnieszkatyszecka33733 жыл бұрын
Dobre. Pomyślę nad tym...
@skiwek3 жыл бұрын
Dzieki za materiał. Niestety temat dotyczy mojej osoby. Podane rady są OK. Do tych rzeczy dochodziłem powoli sam. Np. wiem od pewnego czasu że nad egzystencją duma 5% ludzi. Wcześniej myślałem że zdecydowana większość. Zrozumiałem że wielu ma to w poważaniu. Przestałem snuć takie tematy w okół siebie. To właśnie przykład samokontroli i nauki siebie. Są i inne mechanizmy kontroli w towarzystwie które dziś stosuję. Samotność? Tak odczuwam i wypełniam hobby lub pogłębianiem tematów które mnie interesują. Dzięki i narka.
@kingakos56443 жыл бұрын
Ja bym dodała jeszcze problem z podejmowaniem decyzji, zwłaszcza błahych. Np. co dzisiaj zjeść na obiad? Nie powiem "to co mam w lodówce" tylko wymyślę 10 dań i potem nie będę wiedziała co zrobić (i będę zastanawiać się kilkanaście minut, oczywiście cały czas będąc głodną) Czy tylko ja tak mam?
@goodrob14413 жыл бұрын
Kosy nie mają takich problemów, uwielbiają dżdżownice, codziennie. Mnie się zdarzało wielokrotnie tak zastanawiać kilkanaście dni. Żartuję. To było kilkanaście dni bez konieczności...wolności. Alternatywą może być jedzenie tej samej potrawy, aż się znudzi. Co wbrew powszechnej opinii wcale nie jest nie zdrowe o ile się wie co się je. Niestety trudno teraz o dobre pełnowartościowe produkty, organizm to wyczuwa i czasami po prostu odrzuca od jedzenia.
@evirem27893 жыл бұрын
Pkt III prawda , przez to nienawidzę spotkań rodzinnych bo zawsze gadają tam o takich wręcz niepotrzebnych rzeczach ,a ja tam umieram z nudy i monotonności
@emsar83463 жыл бұрын
Zawsze się zastanawiałem dlaczego dostrzegam problemy i zjawiska, których inni nie dostrzegają. Już od szkoły średniej wiedziałem, że w loterii intelektu przypadła mi znacznie lepsza nagroda, niż przeciętnemu człowiekowi. Po 40 latach życia, udało się to myślicielstwo ogarnąć, szczególnie, że środowisko zaczęło mi to wytykać. Gdybym tylko uświadomił to sobie wcześniej, pewnie zaszedłbym w życiu znacznie dalej. Ale na zmiany nigdy nie jest za późno :-)
@panczurekjustynka35153 жыл бұрын
Nie wiem ale się dowiem bardzo bardzo się zainspirował twoim filmem
@bartstelmach3293 жыл бұрын
Co do myślenia, i radzenia sobie z myślami, polecam książkę Eckhart Tolle "Potęga teraźniejszości' bardzo uniwersalna, choć może być dość zagmatwana w swojej 'terminologii przypuszczeń '. Pierwszy raz podczas przyswajania pańskiego odcinka, zacząłem rechotać sam do siebie, najbardziej w punkcie z odkładaniem spraw urzędowych ;)
@rzepson42083 жыл бұрын
Też tak miałem. Na szczęście powoli się tego wyzbywam, już dawno nie mialem takich głębokich, ryjących bani refleksji które mnie przytłaczały i powodowały po prostu doła. Teraz mam naprawdę dobry okres w życiu i trwa on zadziwiająco długo. Mam nadzieję że będzie trwał jak najdłużej i się nie spierdoli przez moje jakieś zjebane myślenie (robienie z igieł wideł, zawracanie sobie dupy jakimś gównem itp), jak to zwykle w moim życiu bywało.
@megi45642 жыл бұрын
A jak sobie poradzić z tą nadwydajnością/nadwrażliwością... Czy można to jakoś wyciszyć, by takim nie być? To może być męczące dla innych.
@flashandbone3 жыл бұрын
Ciekawy temat - wydaje mi się, że mogę zaliczać się do owych nadwydajnych, choć... może prawdziwsze jest stwierdzenie, że się do nich zaliczałem. Z biegiem czasu sam nie wiem, czy straciłem ową nadwydajność, czy sam siebie poblokowałem, gdyż nadmiar myślenia był dla mnie niezmiernie problematyczny. Ale - to było owo intensywne, fizycznie wyczuwalne myślenie, które przysłaniało wszystko inne. Miesiącami, obsesyjnie. Tyle, że o sprawach kompletnie oderwanych od codzienności - determinizm, sens itd. Jako dziecko byłem tak nadempatyczny, że po np. spotkaniu osoby żebrającej potrafiłem ileś dni z rzędu się tym przejmować, swego czasu byłem takim "pomagaczem" osób z problemami - podobno do tego miałem talent. Ale to mnie straszliwie obciążało. Od zawsze nie cierpię rozmów o sprawach codziennych - typu remont, zakupy, załatwianie. Żona już mi nieraz zarzucała, że nie rozmawiam a wymieniam informację - mi zaś nieraz brakuje tych tematów takich "oderwanych". Kiedyś łudziłem się, że IQ to jakaś zaleta (dawne badania wykazały wysoki poziom) a tymczasem to przeszkoda. Zwykle nie potrafię się skupić, gdyż myślenie o aktualnie kręcących mnie tematach przysłania mi myślenie o tym, co w danej chwili jest obowiązkowe. Tak naprawdę od lat muszę się wręcz wybudzać ze swoich myśli do działania, albo w okresach bez tej intensywności przeciwnie - popadam w takie bezmyślenie, jakby cos tam pracowało, ale kompletnie bez definicji, nazw i koncepcji. W codziennym działaniu mam wrażenie, że właśnie mam myślowe niedobory - nie widzę zwykle całości problemu, umykają mi szczegóły, zwykle czegoś nie biorę pod uwagę, popełniam błędy nieuwagi. Ale chyba już pogodziłem się z tym, że działem na ćwierć gwizdka, że nie potrafię pokonać swoich blokad mentalnych. Tyle się we mnie działo, że chyba wiele się wypaliło i niewiele zostało...
@Afirmacja_3 жыл бұрын
Współczuje ludziom nadwydajnym mentalnie z skłonnościami do nieświadomych myśli autodestrukcyjnych
@potrzymajmipiwo48493 жыл бұрын
Osoby nadwydajne mają problem z prokrastrynacją czyli odkładaniem rzeczy w czasie czasie. Jak byś mnie opisał człowieku.
@bombelbombel74163 жыл бұрын
No niestety ale to prawda,i to odkładanie w bardzo długim czasie,,.
@Hellysal3 жыл бұрын
Nie wiem jak całe książki, ale przytoczone fragmenty brzmią jak straszne truizmy. Każden jeden będzie się nagle czuł 'nadwydajny' i każdego 'opisuje to do głębi',podczas gdy 'reszta ludzi jest banalna i nudna'. W sytuacji takiej jak rozmowy w pracy nie ma odpowiednich warunków do głębokich rozmów o życiu, wszechświecie i całej reszcie, a rozmówcy, których się dostaje niekoniecznie mają energię, czas czy chęć dzielenia się z innymi losowo przydzielonymi w grupie osobami swoim wewnętrznym ja. Super, że każdy czuje się 'ponad tą szarą masą' ale to odczucie jest bardzo dalekie od prawdy. Po tym filmiku nie wiem na przykład na ile uznać siebie za osobę "nadwydajną mentalnie" bo nie łapię codziennego weltschmerzu ze względu na obecny stan świata, a z zaangażowaniem potrafię porozmawiać o tym jakie akurat problemy napotykam w pracy albo o oglądanym filmie czy książce którą czytam albo o tym jak widziałam w drodze do pracy kota wyskakującego z balkonu drugiego piętra. Czy to nadwydajność, czy to są sprawy zbyt małej wagi lub za mało depresyjne? W filmiku pada też, że nie ma naukowej definicji nadwydajności, więc nie jestem w stanie widzieć tego na skali zerojedynkowej 'jesteś lub nie jesteś nadwydajny'. Mam raczej wrażenie, że cała ta nadwydajność to spektrum, skala na której wszyscy się znajdujemy i na której się wahamy w zależności od tego co się dzieje w naszym życiu. Człowiek głodny myśli o tym, że musi coś zjeść, a nie o tym dokąd zmierza wszechświat, tak na ten przykład. Przedstawianie pojęcia jako 'jesteś lub nie jesteś nadwydajny' i argumentowanie tego truizmami z którymi co druga osoba, jak nie lepiej, będzie się utożsamiać to nie jest ani nauka, ani pomoc w zrozumieniu siebie. A ludzi piszących książki o tak poważnej tematyce, stawiających siebie w roli egzemplarza wokół którego tworzy sobie jakieś 'nad'pojęcie, raczej traktowałabym z przymrużeniem oka.
@agnieszkakozowska41713 жыл бұрын
Znam tylko jak mniej myśleć i lektura jej była taka frustrująca. Z reguły autor wyjaśnia na początku definicje słów, które mogą być różnie odebrane w społeczeństwie, tym bardziej że kierowana jest ona do potencjalnie wiecznie analizujących, to faux-pas. Kto by chciał być niekompletny? Każdy sposób myślenia ma swoje zalety i wady. No więc jest tak napisana, żeby każdy może się z nią utożsamiać. Twój komentarz mógłby być dobrym podsumowaniem wspomnianej książki.
@BloodHoundPL3 жыл бұрын
Nie wszystko mnie tu opisuje, ale to opieprzanie się i następujący po nim ekscytujący wyścig z czasem, to cały ja :D Nadmierne drążenie jakiegoś rozwiązania też się zgadza.
@Meisto953 жыл бұрын
Czemu przytłaczające myśli nazywa się nadwydajnością? Nie jest to odwrotnością wydajności? Umiejętność odnajdywania się w każdej sytuacji i potrafienie w smalltalk z kimkolwiek, wyciąganie wniosków z przytoczonych spotkań roboczych bym nazwał wydajnością. Mam wrażenie, że termin został źle nazwany lub źle przetłumaczony.
@Meisto953 жыл бұрын
No i wydajność myślę, że jest w korelacji z kosztami i wykonalnością, a nie "za wszelką cenę"
@kilos46553 жыл бұрын
Nie źle przetłumaczony. A smalltalk jest dla prostych ludzi.
@kameleon8833 жыл бұрын
Nadwydajność nie znaczy to somo co wysoka wydajność. Chyba. Jak coś ma przedrostek ,,nad" to jest to negatywne, jakby przedobrzone
@CzaXu3 жыл бұрын
@@kameleon883 oczywiście, nadwydajność jest hiperbolą naszej wydajności określającą jej bezsens. Nawet automatyczna korekta nie uwzględnia tego słowa i podkreśla na czerwono. Reasumując.. Tak, jest ono negatywne i bardzo kosztowne pod względem egzystencjonalnym.
@mishu19063 жыл бұрын
Jestem osobom bardzo wrażliwom i dosyć nerwową zawsze jak mam jakiś problem zaczynam się tym bardzo przejmować i mam w głowie pełno negatywnych bezsęsownych myśli typu "a co jeśli mi sie nie uda" pomimo że dla każdej innej osoby jest to głupie jestem tego świadom ale nie potrafię tego kontrolować
@77gerda2 жыл бұрын
To dokładnie o mnie. Tylko dlaczego ja muszę baczyć na to, że inni tak nie mają jak ja a nikt nie zwraca uwagi, że może warto się do mnie trochę dostosować i wziąć pod uwagę moją wrażliwość?